poniedziałek, 26 października 2015

Kultura wyborcza

Karty wyborcze stały się nośnikiem wielu emocji. Jedni wylewają na nie swoje żale i obficie rozpisują na temat politycznej sceny. Inni dopisują do listy fikcyjne postacie lub rysują sarnę z krzesłem na głowie. Klasyczny krzyżyk przy nazwisku kandydata wydaje się powoli przechodzić do lamusa. Czy to dobrze, że władze pozwoliły nam na odrobinę szaleństwa przy urnach?



Z tego co pamiętam, prawa wyborcze nabywamy wraz z ukończeniem 18 roku życia. Pełnoletność to jednak nie to samo co dojrzałość. Nie chcę tego oceniać, ale warto zadać pytanie: czy z poważnych rzeczy można robić kabaret? To zjawisko powinniśmy podzielić na dwie grupy. Tych, którzy przy okazji oddania głosu dorysowują kwiatki, serduszka i inne dziwy, ale jednak oddają ważny głos. I na tych, którzy z premedytacją „psują” karty do głosowania. Można to robić – ostatecznie każdy ze swoim prawem wyborczym robi co chce. Pytanie, po co? Żeby zdobyć sławę wśród kolegów podczas jednej ze szkolnych przerw albo żeby zaśmiecać fb?

A może warto by się zastanowić, dlaczego przykładowa sarna z krzesłem na głowie zdobywa taką popularność? W ogóle, dlaczego cała ta inicjatywa z wymyślaniem swoich kandydatów i „sztuka wyborcza” rosną w siłę? Gdybyśmy dziś przeprowadzili następującą ankietę: mówisz polityk – myślisz…? Podejrzewam, że w miejsce wielokropku otrzymalibyśmy wiele odpowiedzi typu: kłamca, złodziej, aferzysta… Problemem naszej klasy politycznej jest to, że nie mają klasy. Frustracja wyborców jest coraz bardziej widoczna, a to jest jeden z objawów. Abstrakcyjne postaci w takim wypadku mają swoją rację bytu.


Najwięcej „wyborczej sztuki” pojawiło się na kartach do głosowania w maju. O polski żelazny tron, prócz partyjnych kandydatów, ubiegały się postacie z Gry o tron i legendarna już sarna z krzesłem na głowie.


Silne były również argumenty zwolenników Magdy Gessler:

„Czy też nie przemawia do Ciebie żaden kandydat? Czy chcesz, żeby Twój prezydent był w stanie wprowadzić rewolucje na które nikt inny nie jest gotów? Wybór jest tylko jeden... Magda Gessler, znana restauratorka, kreatorka smaków i kobieta, która nie boi się niczego a zmiany to dla niej chleb powszedni. Jeśli masz ochotę zobaczyć #KrajoweRewolucje w TVN co tydzień, jeśli chcesz widzieć jak pani Magda tłucze talerze biurokracji i rzuca ostrymi jak noże argumentami to wiesz co robić...”


Wybory parlamentarne nie przyniosły na Facebooku wysypu wydarzeń z cyklu „25 października głosuję na…”, nawołujących do wpisywania na kartę alternatywnych kandydatów. Mimo to jednak niektórzy postanowili pochwalić się swoją inwencją twórczą. W tym także celebryci.


0 komentarze :

Prześlij komentarz

Podoba Ci się ten wpis? Podziel się tą wiadomością z innymi.
Polub, udostępnij, napisz komentarz, podaj dalej!