Początek książki uderzył we mnie z siłą tsunami. Zalał mnie potok słów, od których już nie mogłam się uwolnić. Później ocean zrobił się nieco spokojniejszy i przyjazny, ale rozczarowanie powracało falami. Zdarzyły się sztormy i burze, jednak wyszłam cało z tej przygody zwanej Tajemnicą lady Audley.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajemnica lady Audley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajemnica lady Audley. Pokaż wszystkie posty

