Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gra w kości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gra w kości. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 grudnia 2015

Gra nie warta świeczki?

Oczekiwałam czegoś na poziomie serii Odrodzone Królestwo. Wciągającej fabuły, spektakularnego mariażu historii z literacką fikcją. I mariaż był, ale nie tak mistrzowski, jakbym sobie tego życzyła – Gra w kości nie od razu chwyciła mnie za serce. Będę ją wspominać raczej jako przelotny romans niż płomienną miłość, ale mam nadzieję, że dzięki mnie stanie się lepszą książką…