Michael Dobbs ponownie rozdaje karty. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że niewiele się zmienia, to jednak wymieniona zostaje cała talia, a przy stole zasiadają już zupełnie inni gracze. Okazuje się, że z powieściopisarstwem jest jak z hazardem, autor wygrał fortunę przy pierwszym zakładzie i zamiast powiedzieć „pas”, blefuje w kolejnym i… przegrywa.
wtorek, 13 października 2015
sobota, 10 października 2015
Wożę się z audiobookiem
Mój pierwszy raz z czytanymi książkami? Majaczy mi przed oczami wspomnienie mojej mamy czytającej na dobranoc mi i mojemu bratu Dzieci z Bullerbyn. Jakoś tak wyszło, że w tym samym czasie przerabialiśmy tę lekturę w szkole. Jest gdzieś i cudowne zdjęcie mojego wujka otoczonego gromadą dzieci (w tym i mnie z okrutnie grubymi okrągłymi okularami na nosie) czytającego ilustrowaną wersję Króla lwa.
niedziela, 4 października 2015
Zły człowiek z „dobrą” historią
Polowanie. Zastawianie pułapek i sideł, nagonka z rozwścieczonymi psami, pościg przez gęste zarośla, i wreszcie – osaczenie zwierzyny… Nic z tego. Polowanie na Wilka z Wall Street rozpoczyna się w momencie, gdy zwierz jest już na celowniku łowczych, a ci pociągają za spust pistoletu z nabojami usypiającymi. Od teraz wilczek potulnie siedzi w klatce i by odzyskać wolność, musi zdradzić swoje stado.



