Pisać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi – parafrazując słowa piosenki. Przecież, aby stworzyć dobrą książkę najważniejszy jest pomysł, bo nawet najlepiej napisana, ale pisana o niczym, nie zachwyci czytelnika. A trzeba przyznać, że Andy Weir wpadł na pomysł genialny.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 18 lutego 2016
wtorek, 16 czerwca 2015
Książkowe deja vu
Czego można się spodziewać po tytule reklamowanym jako idealna pozycja czytelnicza dla fanów Igrzysk śmierci? Czy to będzie ciekawy pomysł ubrany w wartką akcję? A może raczej odgrzany kotlet, przyrządzony dokładnie według tego samego przepisu? Mielony, który bierzemy dziś na talerz to Starter, a szefem kuchni jest Lissa Price.
niedziela, 7 czerwca 2015
Ludzkie roboty
Kosmos jest bajeczny. Był już długo przed tym, jak w głowie Lema zrodził się pomysł umieszczenia tam blaszanych stworków. Ale to dopiero z nimi galaktyki nabierają wyrazu, zaczynają mienić się absurdem i poczuciem humoru, odbijają blask ludzkiej głupoty i naiwności. Mimo że lemowskie roboty są o lata świetlne stąd, to tak naprawdę wcale się od nas nie różnią.



