Często zapaleni czytelnicy przyrównują książki do narkotyków. Twierdzą, że uzależniają, ciągle chce się ich więcej, częściej, coraz lepszej jakości. Po prostu nie można oderwać od nich myśli. Są i tacy, którzy otwarcie mówią, że po książkach mają kaca. I nagle trzymam w rękach coś, co „gdyby heroina potrafiła pisać, to byłaby jej powieść” i czuję, że diler mnie oszukał.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeet Thayil. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeet Thayil. Pokaż wszystkie posty

