Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marek Bobakowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marek Bobakowski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2015

Zwycięski tie-break

Już na wstępie łzy w oczach… Marek Bobakowski wsiada do wehikułu czasu i wraca do dnia, w którym polskie siatkarki wygrały w Zagrzebiu z Rosjankami. Cofam się do tych chwil wraz z nim. Widzę siebie, klęczącą pół metra od telewizora, z dłońmi splecionymi jak do modlitwy, a serce próbuje wyskoczyć mi z piersi. Wtedy zrozumiałam, że kocham siatkówkę i od wtedy nienawidzę tie-breaków. Tych meczowych oczywiście, bo Życiowy tie-break jest wspaniały.